Czy po porodzie można doświadczać objawów traumy?
Poród często przedstawiany jest jako jeden z najpiękniejszych momentów w życiu kobiety. W mediach społecznościowych widzimy zdjęcia szczęśliwych mam, wzruszenie i opowieści o „najważniejszym dniu”. Tymczasem rzeczywistość wielu kobiet wygląda zupełnie inaczej. Dla części mam poród staje się doświadczeniem przeciążającym psychicznie — pełnym lęku, bezradności, bólu, chaosu i utraty kontroli. Nawet jeśli medycznie „wszystko skończyło się dobrze”, emocjonalnie może pozostać ślad, który trudno nazwać i jeszcze trudniej o nim mówić.
Coraz więcej badań pokazuje, że doświadczenie porodu może prowadzić do objawów traumy, a nawet zespołu stresu pourazowego (PTSD). W przeglądzie badań opublikowanym w 2016 roku w Journal of Affective Disorders badacze Susan Ayers, Sharon Bond, Heather Bertullies i Athena Wijma analizowali występowanie PTSD u kobiet w ciąży i po porodzie. Wyniki pokazały, że objawy PTSD po porodzie pojawiają się u około 4% kobiet w populacji ogólnej, a w grupach podwyższonego ryzyka odsetek ten może być znacznie wyższy. Autorzy podkreślają, że szczególnie istotne znaczenie mają: poczucie utraty kontroli podczas porodu, brak wsparcia emocjonalnego oraz wcześniejsze doświadczenia traumatyczne.
Czym jest trauma porodowa?
Trauma porodowa nie zawsze oznacza dramatyczne komplikacje medyczne. Czasami źródłem cierpienia jest: poczucie zagrożenia, brak informacji, brak poczucia wpływu na przebieg porodu, doświadczenie samotności, sposób komunikacji personelu oraz poczucie bycia niewysłuchaną. To, co dla jednej osoby będzie trudnym wspomnieniem, dla innej może stać się doświadczeniem traumatycznym. I obie reakcje są ważne!
Objawy, które mogą pojawić się po traumatycznym porodzie
Wiele kobiet mówi:
- „Ciągle wracam myślami do porodu.”
- „Nie mogę oglądać zdjęć ze szpitala.”
- „Mam wrażenie, że moje ciało znowu przeżywa tamten strach.”
- „Boję się kolejnej ciąży.”
Objawy mogą obejmować:
- natrętne wspomnienia,
- koszmary,
- napięcie i nadmierną czujność,
- płaczliwość,
- unikanie rozmów o porodzie,
- poczucie winy,
- trudność w budowaniu więzi z dzieckiem.
„Przecież dziecko jest zdrowe…”
To jedno z najczęstszych zdań, które słyszą kobiety po trudnym porodzie:
„Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe.”
I oczywiście — zdrowie dziecka jest ogromnie ważne. Problem pojawia się wtedy, gdy to zdanie staje się jednocześnie subtelnym komunikatem: „więc może już nie powinnaś tak tego przeżywać.” Jest zwykle wypowiadane w dobrej wierze, jednak często sprawia, że kobieta zaczyna podważać własne emocje: „Może przesadzam?” „Może powinnam być bardziej wdzięczna?” „Inne mają gorzej.”
Wokół macierzyństwa istnieje chyba niewidzialne oczekiwanie, że kobieta po porodzie powinna być przede wszystkim szczęśliwa. Najlepiej wzruszona, promienna i wdzięczna przez całą dobę — nawet jeśli właśnie funkcjonuje na dwóch godzinach snu i jej układ nerwowy nadal próbuje zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.
Tymczasem świetne zdrowie dziecka i cierpienie psychiczne matki mogą istnieć równocześnie. Naprawdę nie trzeba wybierać między:
„kocham swoje dziecko” a „to było dla mnie bardzo trudne.”
Dlaczego tak trudno prosić o pomoc?
Wokół macierzyństwa istnieje ogromna presja społeczna i powstał chyba niepisany konkurs na kobietę, która najmniej śpi, najwięcej robi i jeszcze wygląda przy tym na spełnioną duchowo. Bo przecież „powinnaś się cieszyć”.
Nawet jeśli jesteś po nieprzespanej nocy.
Nawet jeśli płaczesz pod prysznicem.
Nawet jeśli Twoje ciało i psychika nadal próbują dojść do siebie po porodzie.
W idealnej wersji kobieta po porodzie:
uśmiecha się, gotuje zdrowe obiady, medytuje, buduje więź z dzieckiem, dba o relację, rozwój osobisty i jeszcze „korzysta z każdej chwili”.
A kiedy jest trudno?
To najlepiej „nie narzekać”, bo przecież „inne mają gorzej”.
Nic dziwnego, że wiele kobiet prosi o pomoc dopiero wtedy, gdy naprawdę nie mają już siły. Badania pokazują, że kobiety po traumatycznym porodzie często zgłaszały się po wsparcie dopiero „na granicy wytrzymałości”, potrzebując przede wszystkim zrozumienia i przestrzeni bez oceniania.
Dlaczego grupy wsparcia pomagają?
Jednym z najważniejszych elementów zdrowienia jest poczucie, że nie jestem sama w tym co czuję. W grupie wsparcia kobiety często po raz pierwszy mogą opowiedzieć swoją historię, zostać wysłuchane, poczuć zrozumienie i odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Nie chodzi o porównywanie doświadczeń. Chodzi o możliwość bycia usłyszaną.
Kiedy warto zgłosić się po pomoc?
Jeśli:
- wspomnienie porodu nadal wywołuje silne emocje,
- pojawia się lęk, napięcie lub poczucie przeciążenia,
- trudno wrócić do równowagi,
- czujesz samotność,
- boisz się kolejnej ciąży,
- albo masz poczucie, że „coś w Tobie zostało po tamtym doświadczeniu”, warto dać sobie przestrzeń do rozmowy i wsparcia.
Nie trzeba czekać, aż będzie „naprawdę źle”.
Nie trzeba też radzić sobie ze wszystkim samodzielnie — choć wiele kobiet właśnie tego zostało nauczonych.
W naszym Centrum Terapii i Rozwiązań prowadzimy nie tylko indywidualne sesje psychologiczne, ale również grupy wsparcia, grupy terapeutyczne i warsztatowe dla kobiet w ciąży oraz po trudnych doświadczeniach porodowych.
Tworzymy miejsce, w którym można zostać wysłuchaną, poczuć zrozumienie, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i po prostu na chwilę przestać udawać, że „wszystko jest w porządku”.
Każda historia jest ważna.
Każda emocja zasługuje na miejsce.
I naprawdę nie musisz przechodzić przez to sama.
Jeśli masz pytania — napisz do nas.
Jesteśmy tutaj, żeby wspierać ��

O autorce: mgr Klaudia Cieklińska
psycholog | Centrum Terapii i Rozwiązań
Wspiera kobiety w ciąży oraz po trudnych doświadczeniach porodowych, prowadząc konsultacje
