Ciąża po traumatycznym porodzie — dlaczego lęk wraca?

 

Dla wielu kobiet kolejna ciąża po trudnym porodzie nie jest wyłącznie radosnym doświadczeniem. Obok ekscytacji pojawia się napięcie, niepokój, bezsenność, a czasem nawet
poczucie winy. Bo przecież powinno być inaczej: „Przecież chciałam tego dziecka.” „Przecież zdecydowaliśmy się na kolejną ciążę.” „Przecież to już minęło.”

A jednak serce zaczyna bić szybciej podczas wizyty u lekarza. Zwykłe badanie wywołuje stres. Termin porodu w kalendarzu zamiast ekscytacji budzi ścisk w
żołądku. I wiele kobiet zaczyna się zastanawiać: „Co jest ze mną nie tak?”
Odpowiedź brzmi: najprawdopodobniej nic.

„Myślałam, że skoro jestem znowu w ciąży, to już sobie poradziłam” ...To zdanie bardzo często pojawia się podczas konsultacji psychologicznych.
Wiele kobiet zakłada, że skoro zdecydowały się na kolejne dziecko, to wcześniejsze doświadczenia zostały już zamknięte. Psychika nie działa jednak jak szuflada, którą można po prostu domknąć. Czasem dopiero kolejna ciąża przypomina organizmowi o tym, czego wcześniej doświadczył.
To trochę tak, jakby układ nerwowy mówił: „Pamiętasz? Ostatnim razem było naprawdę trudno. Musimy być czujni.” I choć dla otoczenia może to wyglądać jak przesadna ostrożność, dla organizmu jest to próba ochrony.

Organizm pamięta więcej, niż nam się wydaje Badania dotyczące traumy pokazują, że nasze reakcje nie są wyłącznie kwestią świadomych wspomnień.

Czasami kobieta nie myśli o poprzednim porodzie każdego dnia. Może nawet rzadko o nim mówić.
A jednak kiedy ponownie znajduje się w podobnej sytuacji — słyszy dźwięk aparatu KTG, czuje charakterystyczny zapach szpitala czy zaczyna kompletować wyprawkę — ciało reaguje napięciem. To nie oznacza, że „wraca do przeszłości”. To oznacza, że organizm pamięta doświadczenie zagrożenia i próbuje przygotować
się na ewentualne niebezpieczeństwo.

Muszę kontrolować absolutnie wszystko!

Jeżeli po traumatycznym porodzie łapiesz się na tym, że:

  • przeczytałaś 47 artykułów o porodzie,
  • zmieniłaś szpital trzy razy,
  • znasz wszystkie możliwe scenariusze medyczne,
  • przygotowałaś plan porodu dłuższy niż niektóre prace magisterskie..

to wiedz, że nie jesteś sama.
Wiele kobiet po trudnych doświadczeniach próbuje odzyskać poczucie bezpieczeństwa poprzez kontrolę. I jest w tym dużo logiki.
Jeśli ostatnim razem zabrakło poczucia wpływu, naturalne staje się szukanie go wszędzie tam, gdzie to możliwe.
Problem pojawia się wtedy, gdy kontrolowanie wszystkiego zaczyna odbierać spokój
zamiast go dawać.

„Ale przecież teraz będzie inaczej”

To kolejne zdanie, które kobiety słyszą bardzo często. I rzeczywiście — być może będzie inaczej, bo będzie:

  • Inny szpital.
  • Inny personel.
  • Inny przebieg ciąży.
  • inny...

Jednak lęk nie działa na zasadzie logicznego równania. Lęk nie pyta:
„Czy statystycznie wszystko będzie dobrze?”

Lęk pyta: „A jeśli znowu stanie się coś, na co nie będę gotowa?”

Dlatego wiele kobiet potrzebuje nie zapewnień, że „na pewno będzie dobrze”, ale przestrzeni, w której mogą szczerze powiedzieć: „Boję się.”

Można cieszyć się ciążą i jednocześnie się bać

To chyba jedna z najważniejszych rzeczy, które warto sobie powiedzieć.
Można czekać na dziecko z ogromną miłością. Można wzruszać się na widok pierwszego USG. Można planować przyszłość. I jednocześnie odczuwać lęk związany z porodem. Te emocje nie wykluczają się wzajemnie.

Nie trzeba wybierać między:
„Jestem szczęśliwa” a „Jest mi trudno.”
Bardzo często prawdziwe doświadczenie wygląda właśnie tak:
„Jestem szczęśliwa i jest mi trudno.”

Co pomaga?

Badania pokazują, że kobiety po traumatycznych doświadczeniach porodowych szczególnie potrzebują poczucia bezpieczeństwa, wsparcia emocjonalnego oraz możliwości opowiedzenia swojej historii i nadania znaczenia temu, co przeżyły.

Pomocne mogą być:
• konsultacje psychologiczne,
• grupy wsparcia,
• grupy terapeutyczne,
• psychoedukacja dotycząca traumy porodowej,
• techniki regulacji napięcia i pracy z ciałem.

Co ważne, nie trzeba czekać na kryzys.
Wsparcie psychologiczne nie jest przeznaczone wyłącznie dla osób, które „już sobie nie radzą”. Czasami największą różnicę robi rozmowa wtedy, gdy pojawiają się pierwsze
sygnały przeciążenia.

Jeśli kolejna ciąża zamiast wyłącznie radość przynosi również lęk, napięcie lub trudne wspomnienia to pamiętaj, że być może Twoja psychika po prostu próbuje zaopiekować się doświadczeniem, które nadal potrzebuje uwagi. A z takimi doświadczeniami naprawdę nie trzeba zostawać samemu.

O autorce: mgr Klaudia Cieklińska

O autorce: mgr Klaudia Cieklińska

psycholog | Centrum Terapii i Rozwiązań 

Wspiera kobiety w ciąży oraz po trudnych doświadczeniach porodowych, prowadząc konsultacje 

Jesteśmy tu dla Ciebie.

Umów wizytę
Umów wizytę